Przejdź do głównej zawartości

Małe słabości

      Jak wam wspomniałem jestem chory na zanik mięśni, jest to choroba, która całkowicie uzależnia mnie we wszystkim od innych. Wyobraźcie sobie, że nie moglibyście podrapać się sami w nos, przekręcić się na drugi bok, ubrać się czy wziąć kubka z herbatą w ręce. Ja tak właśnie mam.
Na komputerze piszę na klawiaturze ekranowej, ponieważ nie mam siły, a moja prawa ręka prawie nie funkcjonuje, lewa jest bardzo słaba. Komputer też muszę mieć odpowiednio ułożony na podkładce, kiedy jestem na wózku w pozycji półleżącej. Nie mogę już sam siedzieć, gdyż mam bardzo dużą skoliozę i jestem przed poważna operacją kręgosłupa, która odbędzie się w styczniu, w Niemczech.
Nauczyciele przychodzą do mnie codziennie. Ma to swoje dobre i złe strony, dobre są takie, że nie łapię tak dużo infekcji, a mniej pozytywne to takie, że zawsze muszę być przygotowany do każdej lekcji. Oczywiście, tak jak każdy mam ulubione przedmioty, najbardziej lubię uczyć się języków obcych, dlatego bo nie sprawiają mi trudności, natomiast język polski idzie mi, jak pod górę. Ulubionym przedmiotem jest też matematyka, mimo trudności z pisaniem radzę sobie dobrze. Moja średnia ocen w czwartej klasie to 5.0 . Nie spotykam się ze swoją klasą na co dzień, ale łączę się z nimi przez Skype’a,  kiedy jestem zdrowy i mam na to siłę. 


Komentarze

  1. Kubusiu, jak będziesz miał chwilkę wolnego to napisz co u Ciebie słychać. Lubimy czytać jak fajnie piszesz :)
    Pozdrawiam
    koleżanka mamy Ania

    OdpowiedzUsuń
  2. Kuba, super notka!
    Jesteś bardzo mądrym i dzielnym facetem, trzymam za Ciebie kciuki :)
    J.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Co raz bliżej święta...

Kilka dni temu natknąłem się po raz pierwszy na taką reklamę - link poniżej.   Była to najlepsza reklama jaką do tej pory oglądałem, która jako jedyna potrafiła przykuć moją uwagę, aż do ostatniej sekundy, chciałbym wszystkim Wam, którzy chcą doczytać do końca tego posta opowiedzieć tą reklamę.   Opowieść o dziadku, który postanawia nauczyć się języka angielskiego, na początku nie wiemy z jakich powodów to robi, ale możemy zauważyć, że jest bardzo zdeterminowany w swoim działaniu i stara się wykonać to najlepiej, jak potrafi. Po kilka dniach od rozpoczęcia swojej nauki postanawia, przykleić karteczki do każdego przedmiotu w swoim domu z odpowiadający mu nazwie w języku angielskim. Idzie mu to tak dobrze, aż w końcu zamawia walizkę, która przyda mu się w nadchodzącej dla Niego podróży, chociaż cały czas nie wiemy dokładnie do jakiego państwa wylatuje, jednak wydaje mi się, że jest to Anglia. Gdy dociera na miejsce, wysiada z samochodu i wsiada do taksówki. Dociera n...

Ulubiona gra

Jak wspomniałem jestem fanem gier na PS3, wcześniej na PS2, które odziedziczyła moja młodsza siostra Gabrysia, z całym zestawem gier. Obecnie moją ulubioną grą jest Assassin’s Creed. Ta gra składa się z czterech części. Oczywiście muszę wspomnieć skąd pomysł na tę grę. Na 10  urodziny dostałem drugą część gry od wujka Adama. Tu serdecznie pozdrawiam wujka Adama, który pomaga mi rozwiązywać problemy z komputerem,  ponieważ jest informatykiem.  -Siema Adam!:). A oto przedstawiam wszystkie części gry: Assassin's Creed: Akcja gry rozgrywa się w czasach trzeciej wyprawy krzyżowej, dowodzonej przez króla Ryszarda Lwie Serce. Głównym bohaterem jest płatny zabójca Altaira, należący do tajnego klanu morderców. Jako że nie przejmuje się on wydarzeniami politycznymi, i nie posiada upodobań socjalnych wypełnia wszystkie zlecone mu zadania. Nie ważne kto płaci, najważniejsze że pieniądze są godziwe. Assassin's Creed 2: W drugiej odsłonie serii przenosimy się do roku 1476, czyli w ep...

Stypendium Prezesa Rady Ministrów

Wybaczcie, że posty nie pojawiają się regularnie, ale czas biegnie nieubłaganie i ciągle jest coś do zrobienia. Wszystko to przez, ilość obowiązków szkolnych, które są na mojej głowie. Na szczęście są tego rezultaty w postaci najwyższej średniej w szkole :) 5,16. Jako jedyny ze swojego liceum, zostałem nagrodzony Stypendium Prezesa Rady Ministrów. Było, to dla mnie trudne do osiągnięcia, ale ciężka praca w końcu przyniosła efekt!   Uroczystość wręczenia dyplomów odbyła się 20 listopada w  Wyższej Szkole Menadżerskiej w Warszawie. Byłem bardzo podekscytowany całym tym wydarzeniem, jednocześnie, mając wiele wcześniejszych doświadczeń, obawiałem się, że może to się odbyć w niedostosowanej dla mnie sali. Niestety moje obawy, potwierdziły się. Sala nie była przystosowana do tego bym mógł wjechać na wózku elektrycznym i  odebrać stypendium, tak jak każdy inny zdrowy uczeń. W końcu ustawiłem się na pierwszym poziomie sali, na który wjechałam windą, przede mną były sc...