Przejdź do głównej zawartości

Mój rehabilitant

Następną osobą z którą jestem zaprzyjaźniony to mój rehabilitant Rafał. Już od kilku lat przychodzi do mnie prawie codziennie. Bardzo go lubię. Mogę z nim pogadać o wszystkim. Zawsze na ćwiczeniach żartujemy, opowiadamy sobie filmy, komentujemy gry. Rafał i ja jesteśmy fanami gry Assassin’s Creed, o której opowiem w następnym poście. Czasem gramy na Play Station 3 przez Internet. Cieszę się że mam takiego fajnego rehabilitanta, dzięki niemu nawet kiedy jestem chory radośnie rozpoczynam dzień. Pozdrawiam swojego rehabilitanta.:):):)

Komentarze

  1. Cześć Kubusiu. Mam na imię Ania i jestem koleżanką Twojej mamy :) Bardzo się cieszę, że założyłeś swój własny bloog i jeśli nie masz nic przeciw z chęcią będę Cię odwiedzać wirtualnie?
    A masz swoje konto na facebook? Serdecznie Cię pozdrawiam. Ania

    OdpowiedzUsuń
  2. Tak mam konto na facebook, dziekuje za pozdrowienia

    OdpowiedzUsuń
  3. fajnie, czekam na więcej! :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Czesc Kuba
    swietny blog porządnie sie usmialismy z żoną
    masz talent do rozbawiania ludzi
    nasze zdjecie musimy wysłać do agencji reklamowych to zarobimy na telewizory 3D
    pozdrawiam i tak trzymaj
    Rafał i Hania

    OdpowiedzUsuń
  5. czesc Kuba - fajny blog:)pozdrawiamy Cie bardzo mocno - Marta, Pawel i mala Natalka

    OdpowiedzUsuń
  6. Witaj Kubusiu świetny blog...pozdrawiam Cię Oliwka

    OdpowiedzUsuń
  7. Cześć Kuba. To znowu ja Agata. Ta co chce się z tobą zaprzyjaźnić :) Mam pytanie, czy masz Gadu Gadu? Możesz podać numer jeśli tak?

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Stypendium Prezesa Rady Ministrów

Wybaczcie, że posty nie pojawiają się regularnie, ale czas biegnie nieubłaganie i ciągle jest coś do zrobienia. Wszystko to przez, ilość obowiązków szkolnych, które są na mojej głowie. Na szczęście są tego rezultaty w postaci najwyższej średniej w szkole :) 5,16. Jako jedyny ze swojego liceum, zostałem nagrodzony Stypendium Prezesa Rady Ministrów. Było, to dla mnie trudne do osiągnięcia, ale ciężka praca w końcu przyniosła efekt!   Uroczystość wręczenia dyplomów odbyła się 20 listopada w  Wyższej Szkole Menadżerskiej w Warszawie. Byłem bardzo podekscytowany całym tym wydarzeniem, jednocześnie, mając wiele wcześniejszych doświadczeń, obawiałem się, że może to się odbyć w niedostosowanej dla mnie sali. Niestety moje obawy, potwierdziły się. Sala nie była przystosowana do tego bym mógł wjechać na wózku elektrycznym i  odebrać stypendium, tak jak każdy inny zdrowy uczeń. W końcu ustawiłem się na pierwszym poziomie sali, na który wjechałam windą, przede mną były sc...

Moje zainteresowania cz. 2

Niestety nie dam rady zamknąć tego tematu w dwóch częściach, będę musiał dokończyć jeszcze ten temat w trzeciej części :D. Dzisiaj chciałbym zakończyć już ten temat i przejść do innych, może ciekawszych dla Was rzeczy.  Tak więc, opowiedziałem wam o tym, że lubię grać w gry, lubię oglądać filmy i seriale, czytać książki. Jeszcze kilku rzeczy o mnie nie wiecie, dlatego mam nadzieję, że chcielibyście dowiedzieć się więcej :). Gdy byłem mały, bardzo lubiłem robić takie jakby to powiedzieć "bebłaniny", w których mieszałem różne przyprawy, mąkę oraz inne produkty sypkie, później do tego wszystkiego dolewałem wody lub innego płynu, aż wychodziła taka pulpa, tak naprawdę to już sam nie pamiętam co to wtedy z tego wychodziło:). Do tej pory bardzo lubię gotować, poznawać nowe smaki, kultura każdego kraju jest inna, dlatego to odkrywanie mnie bardzo pasjonuje.  Gdy byłem mały, co roku musiałem jeździć wraz z rodzicami do Włoch na obowiązkową wizytę u lekarza Vilanowy. W trakcie...

Co raz bliżej święta...

Kilka dni temu natknąłem się po raz pierwszy na taką reklamę - link poniżej.   Była to najlepsza reklama jaką do tej pory oglądałem, która jako jedyna potrafiła przykuć moją uwagę, aż do ostatniej sekundy, chciałbym wszystkim Wam, którzy chcą doczytać do końca tego posta opowiedzieć tą reklamę.   Opowieść o dziadku, który postanawia nauczyć się języka angielskiego, na początku nie wiemy z jakich powodów to robi, ale możemy zauważyć, że jest bardzo zdeterminowany w swoim działaniu i stara się wykonać to najlepiej, jak potrafi. Po kilka dniach od rozpoczęcia swojej nauki postanawia, przykleić karteczki do każdego przedmiotu w swoim domu z odpowiadający mu nazwie w języku angielskim. Idzie mu to tak dobrze, aż w końcu zamawia walizkę, która przyda mu się w nadchodzącej dla Niego podróży, chociaż cały czas nie wiemy dokładnie do jakiego państwa wylatuje, jednak wydaje mi się, że jest to Anglia. Gdy dociera na miejsce, wysiada z samochodu i wsiada do taksówki. Dociera n...